What if this is as good as it gets? Quite possible actually.
skomentuj (0)
In case I don't see you:
Good Afternoon
Good Evening
and
Good Night
O istnieniu mojego bloga na blogu. Nie zapomniałam. Świadomość mam. Świadomość kształtuje... Cokolwiek kształtuje, to enter is here to stay. Taka druga, stara chata. Sentyment. Zresztą, z bloksa może też warto się przenieść, na jakiego wordpressa.
A tu widzę zmiany - dodali tagi LOL Postęp to się nazywa, tak? LOL
Bo, szczerze mówiąc za bardzo czasu nie mam, nawet na tę swoją klasyczną tu notkę, przypominajkę, że ten blog, choć wyszedł z mody mej, to jednak ciągle istnieje i może któregoś dnia powróci. Choć równie dobrze może się zdarzyć, że jeszcze jednego bloga założę, ale to całkiem inne historia. I nie wiem, czy mam na nią czas. Na razie - kolejny tydzień ahead of me.
skomentuj (0)
Właśnie tak: http://cantoreck.blox.pl/2008/08/5-lat-minelo.html
Właściwie to sierpień już się kończy. I na razie, cóż mogę powiedzieć, w przeciwieństwie do lipca, to wcale nie był fajny miesiąc. No, a jeszcze się nie skończył. I to jest smutne nieco.
Do dupy był ten miesiąc - so far.
Ale miał i pozytywny akcent w postaci: KONCERTU PRODIGY. Pięknie, w deszczu. Lało i THE PRODIGY. Ale o tym, to na nowym blogu. Hłehłe, ten nowy blog, to już jest tak stary, że trudno go nazywać nowym blogiem :-)
Anyway, Prodigy cudowni!!! Some dreams come true. Or almost. Bo właściwie marzenie zakładało, że się na nich wybiorę w londyńskim klubie. Ale skoro oni do Krakowa przyjechali. Czad. Kul.
Zgodnie z tradycją, co nie? Nieee, nie zapomniałam o enter.blog.pl. Ale i tak nie mam czasu.
Czaaassss... No, nie mam czasu. A za to mam w cholerę rzeczy do zrobienia, No i program festiwalowy czeka - tylko kiedy znajdę TĘ lukę, żeby usiąść, przygotować?
I wiele innych rzeczy czeka. There's no time whatsoever
To nie jest najbardziej optymistyczny dzień w moim żywocie ostatnimi czasy.
Najpierw płyta wieczoru: Czesława "Debiut" :-)
Bilet na Heinekena: KUPIONY!
Akredytacja na Nowe Horyzonty: zamówiona!
Poszukiwane:
- nocleg w Trójmieście
- nocleg we Wrocławiu
Hehe, a wymagania straszliwie wielkie co do tych noclegów :-P. Jak kto słyszał o jakim sympatycznym hostelu w Gdyni, to bitte, bitte. No i sopockie albo gdańskie noclegi też mile widziane :-).
A we Wrocławiu - no trzeba będzie poszukać. Poszuka się i się znajdzie.
Aaa.... powracając do płyty. No właśnie - Czesław na wieczór. Na nowym blogu natomiast notka mini o Scarlett J. :-)
No tak, blog.pl - tu się zaczęło. Potem blox.pl, a teraz kombinuję, żeby się przeprowadzić na wordpressa. Na razie sobie ustawiam różne różności. Jak mi się spodoba, no to wordpress.com będzie i tyle. A może czas pomyśleć nad własną domeną i mieć to wszystko w nosie :-) u kogo u kogo. Ale wordpress zdecydowanie ma najfajniejsze opcje dla laików.
Na razie - to tu, to tam. I się tak obijam i odbijam. Aha, no tak, nowy miesiąc, to i nowa notka, nie tylko nowy blog. Nie przesadzajmy.